adidas D Lillard 3

2017-02-20 13:13:11

boots


Przed nami nowe buty Damiana Lillard'a adidas D Lillard 3. Przyznam, że ich wygląd trochę mnie zaszokował i to zarówno wtedy gdy zobaczyłem je pierwszy raz na zdjęciach i ostatnio gdy wyjąłem je z pudełka. Na szczęście przez te wszystkie lata obcowania z butami zdążyłem się już nauczyć, że nie wygląd buta jest najważniejszy, a to jak spełnia swoje zadanie podczas gry. Nauczyłem się też, że coś co na początku nie wzbudzało mojego entuzjazmu z czasem zaczyna mi się podobać… i najczęściej dopiero wtedy gdy jest to już niedostępne.




Tak jest też z Lillard'ami trójkami. Można powiedzieć, że oswajam się z nimi od kilku dni i im dłużej na nie patrzę tym bardziej zaczynam widzieć w nich fajne buty do kosza. Mówię oczywiście o samym wyglądzie albowiem jeśli chodzi o stronę technologiczno-systemową to nie mam żadnych zastrzeżeń. Przede wszystkim podoba mi się podeszwa zewnętrzna, która posiada agresywny bieżnik, którego linie przebiegają wzdłuż, w poprzek i pod kątem. Zapewni to przyczepność przy każdej zmianie kierunku i zatrzymaniu. Trakcja to dla mnie najważniejszy aspekt w butach do gry dlatego w pierwszej kolejności zawsze najpierw patrzę na spód podeszwy. Zwróciłem też uwagę (przy okazji kilku innych modeli), że adidas używa w swoich podeszwach jakiegoś specyficznego komponentu, który zapewnia dobrą przyczepność na hali ale sprawia też, że nie bardzo nadają się one do gry na zewnątrz, ze względu na szybszą ścieralność.




W podeszwie środkowej znajdziemy ten sam system co w poprzednich Lillard'ach i jest to pianka Bounce na całej długości. Jest ona o tyle ciekawa, że zapewnia odpowiednią amortyzację przy jednoczesnym zachowaniu czucia parkietu. Niektórym zawodnikom pasuje ona bardziej niż Boost, a tak naprawdę jest równie wygodna.




Podeszwa środkowa jest wyprofilowana na kształt „łódki” i współgra ona z tylnym zapiętkiem i bocznymi panelami cholewki, co pomaga w utrzymaniu i stabilizacji stopy. W tym miejscu warto zatrzymać się przy tych panelach. Od razu zwracają na siebie uwagę chyba głównie ze względu na zawarty w nich kąt prosty, co wygląda dziwnie. Na szczęście projektanci wiedzieli co robią bo te panele spełniają swoje zadanie bardzo dobrze, co więcej posiadają liczne otwory, dzięki którym każdy może przy sznurowaniu dopasować buty do swoich potrzeb. Faktem jest, że Lillard'y trójki zapewniają bardzo dobry lockdown. Przednia część cholewki to syntetyczna siateczka Fusedmesh, która w dotyku wydaje się być sztywna i nieprzyjemna. Zmienia się to po założeniu butów, cholewka układa się do kształtu stopy i wygląda na to, że nie wymagają czasu na rozbijanie się. Ta część odpowiada też za przepływ powietrza. Środkowa część cholewki to jednoczęściowa skarpeta z neoprenu. Zapewnia ona komfort dla stawu skokowego.




Podoba mi się, że adidas od jakiegoś czasu zaczął wprowadzać do swoich basketowych produktów małe smaczki. W przypadku D Lillard 3 jest to spersonalizowane pudło, ozdobione logotypem Dame’a, w środku buty są owinięte w specjalny papier i dostajemy też kartę gdzie mamy szybki opis butów, a po drugiej stronie zdjęcie Lillard'a.


Tekst: Michał Post

Foto: Aleksandra Graff


Sprawdź model adidas D Lillard 3 w naszym sklepie!



Pozostałe informacje

Z wizytą u "Wacy"

Przez Malagę na koszykarski szczyt.

2017-04-13 13:06:07 Więcej...

Konkurs Stance!

Konkurs fotograficzny! Do wygrania mamy 15 par skarpet firmy Stance!

2017-04-11 13:22:42 Więcej...

Nike LeBron XIV

Z lekkim opóźnieniem, ale w końcu przyjechały.

2017-04-10 14:17:11 Więcej...

Nike Zoom Rev

Nie jest tajemnicą, że gdy oglądam mecze NBA to zwracam uwagę na to w jakich butach grają zawodnicy.

2017-03-29 09:04:28 Więcej...