Air Jordan 14: Last Shot

2016-05-31 20:45:42


Sezon 1997-98 wypełniały dyskusje i pytania dotyczące przyszłości Michael'a Jordan'a, Scottie'go Pippen'a i Phil'a Jackson'a. Czy wielka trójka, bez której nie byłoby mowy o żadnym z sześciu tytułów mistrzowskich, zdecyduje się na powrót do Chicago? A może batalia o drugi Three-peat okaże się ich „ostatnim tańcem”, idealnym zwieńczeniem wspólnej przygody z Bykami? Ani Jordan, ani też Pippen, nie chcieli grać w Wietrznym Mieście dla innego coach'a niż Jackson. Kiedy zaledwie 3 dni po zakończeniu finałów z Utah Jazz ogłosił, że od nowego sezonu nie będzie już trenerem Bulls, wszystko stało się jasne. 1997-98 to… ostatni sezon w karierze MJ’a, jego ostatnie playoff'y, ostatni mecz, ostatni rzut oraz jak wielu przypuszczało – ostatni model z serii Air Jordan…


Przez całe rozgrywki Michael grał w AJ 13. Jednak w meczach finałowych przeciwko Utah Jazz zrobił coś czego dotąd nie praktykował. Zaprezentował się w modelu, którego premiera miała mieć miejsce dopiero w kolejnym sezonie. Czyli sezonie, który z wielu względów mógł się nie odbyć. Nie tylko ze względu na decyzje Jordan'a, czy Jackson'a. Ale także w związku z wiszącym nad NBA widmem lockout'u. Wszystko zdawało się więc tylko potwierdzać, że wszystko co piękne kiedyś się kończy.


Air Jordan 14 to kolejne dziecko, które wyszło spod rąk genialnego Tinker'a Hatfield'a. Podobnie jak w przypadku wszystkich poprzedników, „Czternastki” także miały do opowiedzenia swoją historię. Od dawna było wiadomo, że jedną z pasji MJ’a są samochody. Szczególną miłością zapałał do jednej ze sportowych marek prosto z Włoch. Mowa oczywiście o Ferrari, którego należący do Michael'a model (F355 F1) posłużył Tinker'owi za inspirację do stworzenia nowej edycji Jordan'ów. Fani i kolekcjonerzy od dawna nazywali Jordan Brand „Ferrari wśród butów”, był to więc niejako manifest marki podkreślający jej popularność, renomę i pozycję na rynku.


Poza aerodynamiczną sylwetką buta, wśród innych podobieństw AJ 14 do F355 można znaleźć m.in. system wentylacji identyczny jak wloty powietrza znajdujące się na bokach wozu, wzorowaną na logotypie Ferrari żółtą tarczę z logo Jumpman'a, imitację tylnych świateł oraz gumowy element do złudzenia przypominający bieżnik opony samochodu.


Jeśli chodzi o nowinki techniczne, które w większości przypadków miały się przekładać na korzyści dla użytkowników, to innowacje zastosowane w „Czternastkach” sprawdzały się podczas gry praktycznie w 100%. Asymetryczna, wysoka od wewnętrznej, a niska od zewnętrznej strony cholewka miała za zadanie chronić staw skokowy, ale jednocześnie pozwalać na pełną mobilność przy zmianach kierunku. Zastosowany w oryginalnej wersji system wentylacji faktycznie działał. Nisko profilowany system Zoom Air umieszczony w przedniej części podeszwy i pod piętą zapewniał dość dobrą amortyzację, nie pozbawiając przy tym świetnego czucia parkietu. Cienka, ale pełnoziarnista skóra, minimalna wyściółka wewnętrznej strony cholewki oraz wąski język sprawiały, że but był w rzeczywistości przedłużeniem stopy.


Otrzymano w ten sposób but niemalże perfekcyjny, który wydatnie pomógł MJ’owi w zdobyciu szóstego tytułu przypieczętowanego ostatnią akcją finałowego, szóstego meczu przeciwko Utah Jazz. Na 17. sekund przed końcem meczu i stanie 85:86, piłka była w posiadaniu Jazzman'ów, a dokładnie ich lidera – Karl'a Malone’a. W tym momencie został podwojony przez Jordan'a, który doskoczył do niego i błyskawicznym przechwytem odwrócił losy meczu. Przenosząc akcję na pole ataku dokozłował piłkę przed linię rzutów osobistych, gdzie markując wejście na prawą stronę i cofając się w lewą stronę zgubił kryjącego go Bryon'a Russell'a. Bezradny skrzydłowy Jazz stracił równowagę, a MJ spokojnie złożył się do rzutu z półdystansu. Na 5.2 sekundy przed końcem meczu wyprowadził Bulls na jednopunktowe prowadzenie, które skutecznie obronili i po raz szósty mogli się cieszyć z tytułu najlepszej koszykarskiej drużyny na świecie.


Jordan grał w tym meczu oczywiście w czarnej wersji AJ 14, która otrzymała dzięki temu przydomek „Last Shot”. Pomimo upływu czasu, po dziś dzień „Czternastki” uchodzą obok AJ 13 nie tylko za najlepsze Jordan'y, ale także jedne z najlepszych butów do koszykówki w historii.


CIEKAWOSTKI


Na każdym bucie znajduje się 7 Jumpman'ów, które łącznie dają 14 logotypów Jordan Brand na parze AJ 14.


Kiedy skończył się lockout i sezon 1998-99 oficjalnie się rozpoczął, „Czternastki” można było zobaczyć m.in. na stopach Reggie'go Miller'a, Ray'a Allen'a, Eddie'go Jones'a i Michael'a Finley'a.


Po raz pierwszy w historii Jordan Brand końcówki sznurowadeł ozdobione zostały metalowymi nakładkami z logo marki. Patent ten przyjął się na tyle dobrze, że wykorzystywany jest do dzisiaj. Nie tylko w Jordan'ach, ale również w limitowanych modelach Nike.


Oryginalnie wydanych zostało pięć kolorystyk w wersji „mid”: „Black Toe” (White/Black), „Oxy” (White/Black/Oxydized Green), „Candy Cane” (White/Red), „Last Shot” (Black/Red) i „Indiglo” (Black/White/Indiglo). Do tego doszły jeszcze trzy mało wówczas popularne wersje “low top”.


Zaporowa cena detaliczna na poziomie $150 oraz fakt, że 13. stycznia 1999 r. MJ oficjalnie po raz drugi zakończył karierę, spowodowały, że początkowo AJ 14 sprzedawały się, mówiąc delikatnie, słabo. Sprzedaż ruszyła na dobre dopiero, gdy fani zdali sobie sprawę, że jest to być może ostatni model z serii Air Jordan, a jednocześnie ostatni but, w którym His Airness zagrał na parkietach NBA.


Air Jordan 14 powróciły do sprzedaży pod koniec 2011 r., kiedy to pojawiły się na półkach w trzech kolorystykach: „Last Shot”, „Candy Cane” oraz „Georgetown”.


ZALETY: Walory AJ 14, znajdziecie powyżej w szczegółowej charakterystyce modelu. Dodam może tylko, że buty są bardzo wygodne, a trakcja jest proporcjonalna do czystości parkietu. Im jest on czystszy, tym lepsza przyczepność „Czternastek”. Jednak jednym z ich największych atutów jest chyba waga, to najlżejszy model spośród wszystkich Jordanów (jeden but - ok. 400 g).


WADY: Niestety nie ma butów doskonałych i podobnie jest z Air Jordan 14. Czubek buta i znajdujące się z boku podeszwy wypustki po jakimś czasie zaczynają się rozklejać. Nie polecam osobom mającym problemy ze ścięgnem Achillesa. Sztywna zabudowa tylnej części buta powoduje dyskomfort, który przeważnie mija z czasem, ale nie jest to reguła. Pomimo bocznych wlotów powietrza, wentylacja jest praktycznie zerowa.


PODSUMOWANIE: Bezapelacyjnie najbardziej wygodny i godny polecenia (obok AJ 13) model z serii Air Jordan. Ze względu na dość miękką podeszwę polecany do gry w hali. Przeznaczony dla obrońców i skrzydłowych. Ale lekki podkoszowy gustujący w systemie Zoom Air także będzie z nich zadowolony.


Tekst: Michał Beta
Foto: Aleksandra Graff


Buty Air Jordan 14 dostępne są w Sklepie Koszykarza!











Źródło: nba.com

Pozostałe informacje

Air Jordan 13: Black Cat

Zarówno liczba 13, jak i czarny kot uznawane są powszechnie za symbole pecha, bądź też zbliżającego...

2016-05-31 20:39:35 Więcej...

Air Jordan 12: Sun Is Still Rising

Nie ulega wątpliwości, że sezon 1995-96 trzeba prawdopodobnie uznać za najlepszy w historii. Zarówno...

2016-05-31 20:34:02 Więcej...

Air Jordan 11: Crème de la Crème

Po nieudanym finiszu sezonu 1994-95 i porażce w półfinale Konferencji Wschodniej z Orlando Magic, co...

2016-05-31 20:34:27 Więcej...

Air Jordan 10: I'm Back!

Nie potrafię opisać słowami pustki, jaką czułem po przejściu Michael'a Jordan'a na emeryturę tuż po...

2016-05-31 15:05:20 Więcej...