Nike PG 1

2017-03-03 15:51:44

boots


Dawno już nie byłem tak podekscytowany nowym sygnowanym modelem. Ostatni raz był wtedy, gdy pojawiły się Kyrie 1. Pierwsze informacje o tym, że Paul George będzie miał „swoje” buty dotarły do mnie prawie 2 lata temu. Później pojawiały się jakieś zdjęcia, zajawki, ale nie były to w 100% potwierdzone informacje. Kiedy w końcu z obozu Nike wyszła oficjalna informacja o butach PG 1 pozostało już tylko czekać aż pojawią się one w sklepach. Pod koniec lutego jako pierwsza przyjechała kolorystyka „Shining” dodatkowo oznaczona na pudle jako Prototype. Tutaj połączenie kolorystyki i nazwy układa się w sensowną całość, albowiem zanim buty trafiają na rynek są dość długo testowane. Te testowe pary, które można nazwać prototypami są najczęściej w całości czarne. W wersji, która trafiła do sprzedaży mamy jedynie metaliczne logo „Swoosh” i logo PG w innym kolorze niż czarny. Aby dodać tej kolorystyce jeszcze więcej ekskluzywności na każdej parze znajdują się numery. 661 to numer odpowiadający miejscu gdzie dorastał Paul George, czyli Palmadale w Kalifornii, 90 to jego rok urodzenia, 317 to area code gdzie mieści się hala Pacers. Są tam jeszcze cztery cyfry, które są niejako numerem seryjnym. Para, którą miałem w rękach miała numer 1428. Z rzetelnego źródła wiem, że zostało wyprodukowanych 12000 par i każda z nich ma swój unikalny numer.




Bardzo podoba mi się konstrukcja cholewki i użyte materiały. Jest wewnętrzna skarpeta, która ma zintegrowany język. Możemy napotkać na niewielkie problemy przy zakładaniu, ale dzięki temu buty rewelacyjnie się dopasowują do stopy. Po boku cholewka jest wzmocniona skórzanym panelem, co nadaje butom elegancji ale przede wszystkim pomaga w stabilizacji stopy przy ruchach bocznych. Przód zrobiony jest z elastycznej siateczki wzmocnionej hyperfusem. Pomimo tego, że cholewka za sprawą samych materiałów dopasowuje się do stopy jak rękawiczka do ręki, PG 1 posiadają klasyczny system sznurowania podobny do FlightWeb, który możemy spotkać w modelach od Jordan Brand. Dodatkowo mamy tutaj pasek z rzepem, który jest przymocowany „kablami” Dynamic Flywire. Nie da się ukryć, że stabilizacja i komfort stoją w tym modelu na bardzo wysokim poziomie.




Podeszwa środkowa to w zasadzie już klasyczne Nike'owe połączenie pianki Phylon z umieszczoną z przodu poduszką Zoom Air. Zapewnia to odpowiednią amortyzację i czucie parkietu.




Podeszwa zewnętrzna jest wyprofilowana by pomagać przy pierwszym kroku i jest wyposażona w bardzo nietypowy bieżnik, którego układ pozwala mi być pewnym, że z przyczepnością nie będzie większych problemów.




Podsumowując Nike PG 1, jestem w 100% na tak. Jakość materiałów, wykonanie a przede wszystkim komfort jaki zapewniają te sygnowane buty jest rewelacyjny, szczególnie gdy spojrzymy na cenę tego produktu. Obyśmy w przyszłości dostawali od Nike więcej tak dobrych jakościowo modeli jak ten.


Tekst: Michał Post

Foto: Aleksandra Graff


Sprawdźcie ofertę butów Nike PG 1 w naszym sklepie!



Pozostałe informacje

Jordan Super.Fly 5 PO

Mamy dopiero połowę sezonu zasadniczego, ale Jordan Brand już zaprezentował wersję Play-off modelu S...

2017-02-27 11:37:04 Więcej...

Jordan B.Fly

Dziś przyjrzymy się modelowi, który jest niejako w cieniu innych bardziej wyhajpowanych modeli.

2017-02-20 14:46:09 Więcej...

adidas D Lillard 3

Przed nami nowe buty Damiana Lillard'a adidas D Lillard 3.

2017-02-20 13:13:11 Więcej...

Jordan Melo M13

Jordan Melo M13. Najnowsza odsłona butów sygnowanych nazwiskiem Carmelo Anthony’ego.

2017-01-23 15:35:45 Więcej...